Psychologiczne konsekwencje włamania
Wywiad z Bartoszem Zalewskim, psychologiem
ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.
Czym jest dla człowieka włamanie? Wejście obcych ludzi do domu, zniszczenie i kradzież naszej własności?
Włamanie jest naruszeniem podstawowej przestrzeni osobistej, jaką jest własne mieszkanie oraz prywatne rzeczy, które się w nim znajdują. Osobista przestrzeń to taka, którą szczególnie chronimy i dopuszczamy do niej jedynie ważne dla nas osoby. Decyzja o tym, kto może w niej przebywać jest wyrazem jednej z podstawowych wartości ludzkich – wolności wyboru.
Jakie uczucia najczęściej towarzyszą ofiarom włamań?
Naruszenie własnej przestrzeni wywołuje poczucie bezradności. Bezradność może być wyrażana jako złość, zwiększone poczucie zagrożenia lub wprost jako brak sił do podjęcia działań. Stajemy w pewnym stopniu w obliczu podstawowego ludzkiego lęku – poczucia bezradności wobec potencjalnie wrogiego świata. Jest to wszechogarniające uczucie, które odczuwamy jako dzieci i które w rozwoju się zmniejsza. Włamanie jest chwilowym powrotem do takiego uczucia. Możemy mieć przez jakiś czas wrażenie, że zagrożenie kryje się wszędzie i może zaatakować nagle i zewsząd. Jeżeli włamanie było związane z napadem na domowników albo zdarzyło się kilka włamań w krótkim okresie – możemy mieć poczucie, że nigdzie nie ma aktualnie bezpiecznego miejsca dla nas.
Jak się zwykle zachowuje osoba, która właśnie doświadczyła włamania?
Ma poczucie bezradności, złości. Niektórym trudno jest od razu zadzwonić na policję lub podjąć działania. Jest wiele uczuć, które pojawiają się na raz, a które częściowo dezorganizują nasze zachowanie – poczucie straty, zagrożenia, złość na złodzieja, na ludzi wokół, na los, itd. Możemy boleśnie czuć utratę rzeczy cennych – takich, na które musieliśmy długo pracować, lub wartościowych emocjonalnie. Przy utracie szczególnie ważnych pamiątek osobistych lub szczególnie cennych rzeczy, mogą pojawiać się myśli o beznadziejności swoich poczynań wobec niesprawiedliwego świata. Może prowadzić to do stanów depresyjnych. Niektórzy mogą zacząć zachowywać się agresywnie wobec ludzi w otoczeniu.
Czy fakt, że staliśmy się ofiarą włamywacza wpłynie na nasze dalsze życie?
Nie zawsze. Im większa była strata, im drastyczniejsze było włamanie, tym bardziej wpłynie to na nasze życie. Napad na właścicieli, kiedy śpią we własnym łóżku, na pewno wpłynie na ich poczucie bezpieczeństwa. Największy wpływ na dalsze życie będzie występował u osób, które doświadczają różnych wewnętrznych kłopotów. Wtedy włamanie komponuje się w większą całość razem z innymi trudnymi przeżyciami, np. ogólnym poczuciem, że ludzie są przeciwko osobie lub poczuciem bycia prześladowanym przez los. Mogą pojawić się kłopoty ze snem, poczucie bycia prześladowanym, złość na innych, powstrzymywanie się od ważnych decyzji życiowych, np. podjęcia nowej pracy lub poznania nowych osób.
Jak sobie poradzić z tym doświadczeniem?
Jest wiele sposobów radzenia sobie. W niektórych krajach, np. w USA, jeśli wydarzył się napad na instytucję, w którym ofiarami byli pracownicy instytucji, w ciągu 72 godzin przechodzą oni spotkanie z psychologiem. Jego celem jest odreagowanie najcięższych emocji. Najlepiej „przewentylować emocje”, tzn. w jakiś sposób je wyrazić. Bezcenne jest mówienie, opowiadanie o emocjach, które się pojawiły. Rozmowa ma wielką moc rozładowywania emocji. Napięcie związane z włamaniem może się objawić np. nadmiernie agresywnym prowadzeniem samochodu lub bezcelową kłótnią w pracy. Lepiej rozładować je w uprawianym przez siebie sporcie lub np. opowiadając przyjaciołom obrazowo jak bardzo nas "poruszyło" włamanie.
Cennym sposobem radzenia sobie jest wyciąganie wniosków z napadu i działanie dla lepszego zabezpieczenia domu, tak abyśmy znów mieli poczucie bezpieczeństwa w nim. Skoncentrowanie się na tym zadaniu może wielu osobom pomóc radzić sobie z trudnymi emocjami.
Włamania oczywiście są związane z utratą rzeczy przedstawiających małą wartość
materialną, ale bardzo cennych dla nas pamiątek rodzinnych. Jak może to wpłynąć na życie osoby poszkodowanej?
Może mieć poważny wpływ. Zwykle mamy poczucie, że straciliśmy część własnej przeszłości. Jest to prawda jedynie w formie fizycznej. Rzeczy są cenne, ponieważ nadajemy im wartość własnymi uczuciami. Można pamiętać, że uczuć nikt nie ukradł, znikły obiekty zewnętrze – uczucia i przeżycia pozostały. Możemy nawet tymi samymi uczuciami obdarzyć inne rzeczy, niejako w zastępstwie – ważne, że nasze uczucia pozostają w nas.
Bez życzliwej rozmowy z ważnymi osobami trudno poradzić sobie ze stratą. Im bardziej zostajemy sami ze stratą, tym poważniejsze następstwa. Szczególnie dla osób starszych, dla których pamiątki mają wyjątkową wartość, jako dowody całego ich życia.
Czy sądzi Pan, że trauma po włamaniu może być większa w przypadku Polaków, którzy są narodem szczególnie ceniącym wartości rodzinne?
Psychologiczne teorie osobowości nie wskazują, aby taka zależność mogła istnieć. Trauma może być większa dla osób szczególnie ceniących bezpieczeństwo, dla których gwarantem tego bezpieczeństwa jest rodzina – i mieszkanie jako wyraz rodziny – bez względu na narodowość.
Jednak poczucie bezpieczeństwa związanego z rodziną nie przekłada się automatycznie bezpieczeństwo w mieszkaniu.